Fińskie domki w Piaśnikach znów bez nabywcy. Miasto obniża cenę o 750 tys.

Fińskie domki w Piaśnikach po raz kolejny nie znalazły nabywcy. Pierwszy przetarg z nowej puli, który odbył się 3 grudnia, zakończył się fiaskiem. Cena wywoławcza wynosiła 3,25 miliona złotych, jednak transakcji nie sfinalizowano. Władze miasta zdecydowały więc o obniżeniu ceny do 2,5 miliona złotych w kolejnym przetargu. To kolejny etap historii, która od lat budzi duże emocje wśród mieszkańców Świętochłowic. Tym bardziej, że formalnie domki już raz … zostały sprzedane.
Sprzedaż, której nikt nie potrafi wyjaśnić
W styczniu 2025 roku, po przeprowadzonym przetargu, kompleks pięciu domków fińskich przy ul. Chorzowskiej miał trafić do prywatnego dewelopera za 3,5 miliona złotych. Cena wywoławcza była wtedy o milion niższa, co sugerowało realne zainteresowanie inwestorów. Transakcja jednak nigdy nie została sfinalizowana. Do dziś nie podano żadnego oficjalnego powodu, dla którego sprzedaż nie doszła do skutku. Miasto od tamtego czasu w ogóle nie odniosło się do tej sprawy.
Domki mają polityczne fundamenty
Fińskie domki w Piaśnikach to nie jest zwykła nieruchomość. To symbol lokalnej tożsamości i jednocześnie jeden z najważniejszych tematów politycznych ostatnich lat w Świętochłowicach. W latach 2017 i 2018, gdy pojawiły się pierwsze plany wyburzenia osiedla, budynki stały się osią sporu pomiędzy ówczesnymi władzami miasta a mieszkańcami oraz lokalnymi aktywistami. Obecny prezydent Świętochłowic Daniel Beger uczynił z obrony domków jeden z głównych elementów swojej aktywności politycznej. Publicznie deklarował, że osiedle nie zostanie ani wyburzone, ani sprzedane. Po objęciu urzędu zapowiadano rewitalizację i przekształcenie domków najpierw w jakościowe mieszkania komunalne, później w siedziby fundacji, stowarzyszeń i organizacji społecznych. Z czasem jednak narracja uległa zmianie. Sam prezydent przyznał publicznie, że wcześniejsze deklaracje były błędem i że jeśli ktoś nazwie go w tej sprawie kłamcą, to nie będzie miał o to pretensji.
Od obietnic do degradacji
Mieszkańcy zostali wykwaterowani, a teren pozostawiono bez realnej opieki. Brak zabezpieczenia, konserwacji i użytkowania bardzo szybko doprowadził do postępującej degradacji budynków. Dziś ich stan techniczny jest jednym z głównych argumentów przemawiających za sprzedażą. W sierpniu 2025 roku, na mocy zarządzenia prezydenta miasta, kompleks pięciu domków fińskich o łącznej powierzchni użytkowej 694,98 metra kwadratowego, położony na działce o powierzchni 4542 metrów kwadratowych, został ponownie przeznaczony do sprzedaży w drodze przetargu ustnego nieograniczonego. Początkowo cena wywoławcza wynosiła 3 miliony 250 tysięcy złotych. Po nieudanym przetargu z 3 grudnia miasto schodzi jednak jeszcze niżej z oczekiwań finansowych. Aktualnie cena wywoławcza wynosi 2,5 miliona zł.
fot. UM Świętochłowice










