Świętochłowice nie dowierzają! Prezes Karol Woźniczka idzie na emeryturę. Spółdzielnia Mieszkaniowa ma nowego szefa!

Symboliczna zmiana warty: Stary i nowy prezes z prezydentem Fot. Oficjalny profil prezydenta Świętochłowic Daniela Begera
Stało się coś, co dla wielu mieszkańców zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej w Świętochłowicach wydawało się równie prawdopodobne, co lądowanie UFO na Ajsce. W eter poszła wiadomość, która uderzyła z siłą gromu z jasnego nieba: oto na emeryturę postanowił przejść prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Świętochłowicach Karol Woźniczka. Informacja nie wypłynęła jednak z oficjalnych komunikatów spółdzielni, a jak na nowoczesne standardy przystało – na kanale politycznym w social-mediach. To prezydent Daniel Beger ogłosił tę nowinę na swoim Facebooku, nie szczędząc ciepłych słów pod adresem ustępującego szefa ŚSM.
Współpraca obu panów od kilku lat układała się wzorowo, mimo wcześniejszych animozji. Do historii przeszło wystąpienie prezydenta Świętochłowic na jednym z walnych zebrań członków spółdzielni sprzed kilku lat, gdzie Daniel Beger w niewybrednych słowach publicznie dyskredytował Sonię Kwaśny, aspirującą wówczas do rady nadzorczej. Było to wówczas tak niesmaczne, że aż zgromadzeni poplecznicy nieśmiertelnego zarządu krzywili się z niesmakiem. Ale cóż tam, jak widać, wspólne fronty buduje się tu solidnie, a prezydent poczuł się w obowiązku jako pierwszy pożegnać zasłużonego emeryta.
Wracając jednak do meritum, to żartobliwie można powiedzieć, że świętochłowiczanie myśleli, iż Karol Woźniczka będzie to stanowisko piastował dożywotnio i nikomu go nie odda, a tu nagle taki wstrząs. Odchodzi prezes, który kierował spółdzielnią przez bite 27 lat. Przez ponad ćwierć wieku zapisał się w pamięci mieszkańców licznymi zasługami, z których największe to doprowadzenie do termomodernizacji kilku bloków oraz – co odczuwa każdy portfel, doprowadzenie do najwyższych stawek czynszowych spośród wszystkich spółdzielni mieszkaniowych w regionie. To nie Katowice, nie Chorzów i nie Bytom mają najdroższe utrzymanie mieszkań, a właśnie spółdzielnia kierowana dotąd przez Woźniczkę.
Następcą wieloletniego szefa został dotychczasowy wiceprezes – Michał Miśtak. Nie wiemy o nim zbyt wiele poza tym, że był zastępcą Woźniczki. Nowemu sternikowi życzymy przede wszystkim wielkiej rozwagi w wydatkowaniu pieniążków spółdzielców oraz co najmniej zahamowania szalejących podwyżek czynszów, a najlepiej ich obniżenia, aby wreszcie dostosować je do ludzkich stawek z sąsiednich miast. Przy okazji życzymy nowemu szefowi, aby nie musiał doświadczać ani teraz ani w przyszłości żadnego desantu politycznego na swój poprzedni “stołek” wicka – bo i takie pogłoski krążą już po mieście, ale niech tymi pogłoskami zostaną.
Czas pokaże, czy zmiana na szczycie to faktycznie nowa era, czy tylko zmiana nazwiska na tabliczce. A szanownemu emerytowi gratulujemy rekordowego królowania i życzymy tylko dobrego nastroju – jak zawsze – tym razem na emeryturze. Za lekko żartobliwy ton artykułu przepraszamy, ale inaczej się nie dało 😉










