loader image

REKLAMA

Losowy obrazek

Co dalej z MDK Świętochłowice? Społecznicy pytają, urzędnicy odpowiadają wybiórczo

0
1377

W ostatnich tygodniach coraz mocniej wybrzmiewa temat przyszłości Młodzieżowego Domu Kultury w Świętochłowicach. Wokół placówki narasta atmosfera niepewności, a wiele wskazuje na to, że istniejący obiekt może w niedalekiej przyszłości zniknąć z mapy miasta. Choć od dawna pojawiają się pogłoski o planach nowej zabudowy rejonu Bytomskich Plant, na których znajduje się MDK, oficjalnym argumentem za ewentualną likwidacją MDK pozostaje zły stan techniczny budynku. Dodatkowe emocje wywołała publikacja materiałów wideo i zdjęć pokazujących rozległe przestrzenie pod obiektem, przypominające zapomniany i zaniedbany schron.

To właśnie przyszłość oraz rzeczywisty stan techniczny Młodzieżowego Domu Kultury stały się przedmiotem intensywnej wymiany korespondencji pomiędzy reprezentującą Fundację Opus Unicus Iwoną Szoka, a prezydentem Świętochłowic oraz miejskimi urzędnikami. Sprawa, która początkowo dotyczyła kondycji wyjątkowo ważnego dla kultury miasta – modernistycznego budynku i planowanych inwestycji, szybko odsłoniła też inny problem — sposób komunikacji władz miasta ze stroną społeczną oraz unikanie jednoznacznych odpowiedzi na kluczowe pytania. Oficjalne odpowiedzi formułowane są w sposób bardzo ostrożny, pełen ogólników i interpretacyjnych uników, które sprawiają wrażenie prób omijania sedna zadawanych pytań. Mimo to z korespondencji, która została publicznie udostępniona, udało się wyłonić obraz wieloletnich zaniedbań oraz narastającego chaosu wokół przyszłości placówki.

Wieloletnie zaniedbania i symboliczne remonty

Z dokumentów pokontrolnych i oficjalnych rejestrów wynika, że problemy techniczne budynku MDK powtarzały się regularnie od co najmniej 2019 roku. W zaleceniach pokontrolnych wielokrotnie pojawiały się kwestie pilnej naprawy dachu, fatalnego stanu posadzek czy problemów dotyczących piwnic i zawilgocenia obiektu. Choć Miejski Zarząd Oświaty oraz urzędnicy wyliczyli wykonanie pewnych prac, jak częściowe naprawy pokrycia dachowego, remonty pojedynczych sal czy montaż oświetlenia ewakuacyjnego wynikający z zaleceń Państwowej Straży Pożarnej, trudno mówić o realnym programie ratowania obiektu. Większość działań miała charakter wyłącznie doraźny i interwencyjny. Skalę problemu dobrze pokazuje sytuacja z 2023 roku, kiedy część budynku została zalana z powodu fatalnego stanu dachu. Jednocześnie środki przeznaczane na bieżące usuwanie usterek przez ostatnie lata, wynoszące zaledwie kilka tysięcy złotych rocznie wydają się zaledwie symboliczną kwotą w zestawieniu z potrzebami placówki pełniącej ważną funkcję edukacyjną, społeczną i kulturalną. Trudno oprzeć się wrażeniu, że MDK przez lata pozostawał na marginesie miejskich priorytetów inwestycyjnych. Można postawić pytanie, czy brak poważnych działań remontowych miał doprowadzić do stanu, w którym łatwiej będzie bez społecznych oporów podjąć decyzję o wyburzeniu obiektu?

W mieście nie ma budowli ochronnych

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków okazała się kwestia podziemi znajdujących się pod budynkiem MDK oraz szerzej — problem ochrony ludności i infrastruktury schronowej w Świętochłowicach, także w ujęciu dotyczącym zaangażowania do tej ochrony obiektów edukacyjnych. W odpowiedzi przekazanej Fundacji Opus Unicus urząd poinformował, że obiekt MDK nigdy nie figurował w ewidencji budowli ochronnych. Jeszcze bardziej zaskakująca okazała się jednak informacja, że na terenie całego miasta żaden budynek nie został formalnie uznany za budowlę ochronną (!).

Co mówi strona społeczna?

Fundacja Opus Unicus, realizując cele statutowe związane m.in. z ochroną dziedzictwa kulturowego i historycznego regionu, także w mieście Świętochłowice, skierowała do Prezydenta Miasta pytania dotyczące przyszłości modernistycznego obiektu wpisanego w tereny zielone, w którym od lat funkcjonuje świętochłowicki MDK.  Sprawa ta pozostaje istotna nie tylko z perspektywy ochrony architektury modernistycznej, ale również z uwagi na wieloletnią funkcję kulturotwórczą, edukacyjną i społeczną, jaką obiekt pełni dla mieszkanek i mieszkańców miasta. Jest to przestrzeń silnie wpisana w lokalną tożsamość oraz pamięć społeczną Świętochłowic.

— Ochrona dziedzictwa kulturowego wymaga systemowego monitorowania stanu funkcjonowania instytucji publicznych oraz infrastruktury publicznej, w szczególności tej, która przez dekady budowała lokalną wspólnotę i pełni istotne funkcje społeczne — podkreśla Iwona Szoka, prezes Fundacji Opus Unicus.

W toku korespondencji oraz analizy informacji publicznych ujawnił się również dodatkowy aspekt związany z ochroną ludności i potencjalnym znaczeniem infrastrukturalnym obiektu. Szczególne zaniepokojenie wzbudziły informacje mogące wskazywać, iż miasto pozostaje niewystarczająco przygotowane do współczesnych wyzwań związanych z bezpieczeństwem ludności i sytuacją geopolityczną. Niepokój budzi również fakt, że rozległe podziemia świętochłowickiego MDK-u nie wydają się być przedmiotem zainteresowania organu JST — Prezydenta Miasta — w kontekście ochrony ludności, podobnie jak inne obiekty infrastrukturalne znajdujące się na terenie miasta.

– Naszym celem pozostaje transparentność działań administracji publicznej, rzetelność procesu informacyjnego oraz spokojne wyjaśnienie wszystkich kwestii budzących społeczne zainteresowanie W naszej ocenie są to kwestie wymagające odpowiedzialnej debaty publicznej — z uwzględnieniem bezpieczeństwa, dobra mieszkanek i mieszkańców, ochrony historyczno-kulturowych dóbr wspólnych oraz racjonalnego zarządzania środkami publicznymi – informuje Iwona Szoka. – Wcześniej pozostawaliśmy również w toku działań dotyczących funkcjonowania Muzeum Powstań Śląskich, co jak Państwo zapewne wiedzą, skutkuje już uruchomionymi procesami naprawczymi i zmianami w instytucji. W toku tych działań, prowadzonych również na poziomie Urzędu Marszałkowskiego, dotarły do nas niepokojące informacje od mieszkańców Świętochłowic, dotyczące tym razem budynku MDK-u – dodaje

Z uwagi na wymijający charakter części odpowiedzi fundacja skierowała kolejne pytania, mające umożliwić jednoznaczne odniesienie się do obowiązków wynikających z przepisów dotyczących ochrony ludności i infrastruktury publicznej. Prowadzona w trybie dostępu do informacji publicznej korespondencja ujawniła szereg kwestii wymagających dalszego wyjaśnienia, które mieszkańcy będą mogli ocenić samodzielnie po zapoznaniu się z dokumentacją.

Przyszłość MDK nadal niejasna

Na dziś mieszkańcy Świętochłowic, uczestnicy zajęć oraz środowisko skupione wokół Młodzieżowego Domu Kultury nadal funkcjonują w stanie całkowitej niepewności. Magistrat oficjalnie zapewnia, że nie podjęto jeszcze ostatecznych decyzji dotyczących zmian organizacyjnych czy inwestycyjnych związanych z placówką. Problem w tym, że w przeszłości takie deklaracje władz miasta nie zawsze pokrywały się z późniejszymi działaniami. Przypomnijmy choćby domki fińskie, czy tereny zielone na Hugobergu.