loader image

REKLAMA

Losowy obrazek

Nowy szef GZM studzi zapędy Begera i Krupy. O supermieście na Śląsku dziś nie ma mowy!

0
844

Nastąpił dość niespodziewany zwrot akcji w sprawie politycznej narracji, którą jeszcze do niedawna zgodnie prowadzili prezydent Świętochłowic Daniel Beger oraz prezydent Katowic Marcin Krupa. Obaj samorządowcy otwarcie mówili o dążeniu do utworzenia jednego metropolitalnego supermiasta na Śląsku, mającego powstać poprzez połączenie obecnie niezależnych miast regionu — w tym także Świętochłowic.

I co z tych ambitnych planów zostało? Jak się okazuje, niewiele. Temat nagle wyhamował, a obaj włodarze niemal jednocześnie zaczęli wycofywać się z wcześniejszych deklaracji. Wszystko za sprawą nowego przewodniczącego Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, Leszka Pietraszka, który szybko sprowadził dyskusję na bardziej realistyczne tory.

Uważni obserwatorzy facebookowej aktywności prezydenta Świętochłowic mogli wczoraj przecierać oczy ze zdumienia. W jednym z wpisów Daniel Beger poinformował bowiem, że już nie chce łączyć, ale zachować szacunek dla niezależności miast. Cóż za zdumiewająca zmiana perspektywy:

“Wchodzimy w etap nowej dynamiki relacji. Porozumienie wymaga zaufania, dlatego temat tworzenia jednego, scentralizowanego ośrodka miejskiego (#supermiasto) odkładamy obecnie na bok. Skupiamy się na integracji usług i wyrównywaniu szans, budując silną markę GZM w oparciu o szacunek dla podmiotowości każdego z miast tworzących ten wyjątkowy organizm”.

Zmiana tonu okazała się łatwa do wyjaśnienia. Nowy szef GZM w jednym z radiowych wywiadów powiedział wprost, że w miastach Metropoli nie ma dziś społecznej ani politycznej akceptacji dla tworzenia jednego miasta. Tym samym jasno dał do zrozumienia, że wizja dominującego ośrodka centralnego, z naturalnym wskazaniem na Katowice, nie znajduje dziś większego poparcia. Pietraszek wyraźnie zaznaczył, że przyszłość Metropolii widzi nie w administracyjnym scalaniu miast, lecz w praktycznej integracji kolejnych usług i konsolidacji zasobów. Mowa m.in. o rozwijaniu wspólnych rozwiązań w obszarach edukacji, ochrony zdrowia czy infrastruktury rowerowej, w tym velostrad. To kierunek zdecydowanie mniej widowiskowy niż polityczne wizje supermiasta, ale najwyraźniej znacznie bliższy realiom regionu.

Oznacza to również, że dotychczasowa metropolitalna krucjata Daniela Begera przynajmniej na ten moment dobiegła końca. Idea, którą jeszcze niedawno promował z dużym entuzjazmem i medialnym rozmachem, została skutecznie odsunięta na dalszy plan. Z innego źródła otrzymaliśmy jeszcze inną informację, zgodnie z którą w Metropolii nie ma planów na obecność świętochłowickiego włodarza w decyzyjnych gremiach czy strukturach GZM. Na pocieszenie prezydentowi Świętochłowic oraz innym sympatykom koncepcji łączenia miast pozostaje przynajmniej pamiątkowa “słitfocia”. 🙂