loader image

REKLAMA

Losowy obrazek

Świętochłowice znów pozbywają się majątku. Pod młotek idzie budynek po OPS w samym centrum miasta

0
2260

Miasto Świętochłowice oficjalnie wystawia na sprzedaż budynek przy ul. Katowickiej 35 – obiekt, w którym przez wiele lat mieścił się Ośrodek Pomocy Społecznej. Decyzja została potwierdzona zarządzeniem z 15 stycznia 2026 roku dotyczącym sprzedaży nieruchomości w drodze przetargu ustnego nieograniczonego. Dokument w imieniu prezydenta miasta podpisał pierwszy zastępca prezydenta, Sławomir Pośpiech.

Chodzi o budynek biurowo-usługowy o powierzchni użytkowej 749 m², z garażem i zagospodarowaną działką o powierzchni ponad 1400 m². Nieruchomość znajduje się w ścisłym centrum miasta, przy skrzyżowaniu ulic Katowickiej i Szpitalnej, w sąsiedztwie kamienic, punktów handlowych i przystanków komunikacji miejskiej. To lokalizacja, której potencjału nie trzeba nikomu tłumaczyć, zwłaszcza, że tuż obok znajduje się piękny gmach Muzeum Powstań Śląskich.

Budynek powstał w 1911 roku, objęty jest ochroną konserwatorską i  według dokumentacji znajduje się w przeciętnym stanie technicznym i wymaga bieżących remontów. Do niedawna nieruchomość pozostawała w trwałym zarządzie Ośrodka Pomocy Społecznej, jednak zarząd ten został wygaszony, co otworzyło drogę do jej sprzedaży. Cena wywoławcza została ustalona na 1,6 miliona złotych, bez podatku VAT. Co ciekawe, cena wywoławcza, jaką ustalono na start może być dla wielu dosyć niska, biorąc pod uwagę lokalizację, powierzchnię oraz funkcję, jaką budynek pełnił przez lata.  OPS w bardzo krótkim czasie przeniósł swoją siedzibę do obiektu kupionego od prywatnego inwestora w Lipinach. Czy szybka zmiana lokalizacji miała przede wszystkim umożliwić jak najszybsze przygotowanie budynku przy Katowickiej 35 do sprzedaży?

Świętochłowickie doświadczenia ze sprzedażą budynków dawnej użyteczności publicznej niestety nie napawają optymizmem. W praktyce te obiekty finalnie sprzedawane są w cenach porównywalnych do niewielkich domów jednorodzinnych, a czasem nawet mieszkań. Tak było z budynkami po szkołach przy ulicy Bukowego w Lipinach oraz przy ulicy Szkolnej w centrum miasta. Do dziś nie znalazła również nabywcy nieruchomość w samym sercu deptaka przy Katowickiej 15, mimo że jej lokalizacja wydaje się wręcz idealna pod działalność usługową czy handlową. W tym kontekście sprzedaż budynku przy Katowickiej 35 za 1,6 miliona złotych wygląda jak kolejny rozdział dobrze znanej historii, a można śmiało szacować, że ostateczna cena może być jeszcze niższa, bo np. nie wpłynie na czas wadium do oferty złożonej w pierwszym przetargu, a może i w drugim 🙂

Warto również odnotować, że zarządzenie dotyczące sprzedaży podpisał wiceprezydent Sławomir Pośpiech, który w miejskich kuluarach uchodzi za osobę skłonną do pozbywania się mienia gminnego, nawet za stosunkowo niewielkie pieniądze. Trudno więc nie odnieść wrażenia, że także i tym razem priorytetem nie była maksymalizacja korzyści dla miasta, lecz szybkie zamknięcie tematu.

Oczywiście wszystko odbywa się zgodnie z przepisami, procedurami i zarządzeniami. Tyle że mieszkańcy coraz częściej zadają bardzo proste pytanie: gdzie w tym wszystkim jest zwykły rachunek ekonomiczny i realna troska o majątek wspólny? Bo jeśli strategia polega na tym, by kupować drogo, remontować jeszcze drożej, a sprzedawać tanio budynki w najlepszych lokalizacjach miasta, to można odnieść wrażenie, że w Świętochłowicach prowadzona jest wyjątkowo nowatorska polityka majątkowa. Taka, w której największą wartością nie jest pieniądz, lecz tempo pozbywania się tego, co do miasta jeszcze należy. A mieszkańcom, cóż – pozostaje jedynie obserwować, jak kolejne „okazje” przechodzą z rąk publicznych do prywatnych. W tym przypadku chyba warto było się zastanowić, czy budynek warto wyprzedać, bo już staropolskie przysłowie potwierdzało, że … pośpiech jest złym doradcą.

Podsumowując temat, warto raz jeszcze wrócić się do całej zamiany siedzib Ośrodka Pomocy Społecznej. Ta historia w skrócie wygląda tak, że miasto kupiło budynek w Lipinach za około 3 miliony złotych, a według zapowiedzi na jego remont trzeba będzie przeznaczyć kolejne około 10 milionów złotych. W praktyce oznacza to, że miasto “zamieniło” nieruchomość w centrum, która idzie do sprzedaży za 1,6 mln zł, na obiekt wymagający ogromnych nakładów finansowych na obrzeżach miasta, którego łączny koszt (zakup i remont) może przekroczyć 13 milionów.

fot. Oficjalny Profil Prezydenta Świętochłowic