loader image

REKLAMA

Losowy obrazek

Świętochłowiczanka pozostawiła psa na pastwę losu! Zwierzę nie przeżyło. Kobiecie grozi do 5 lat więzienia

0
660

W sierpniu tego roku w rejonie ogródków działkowych w Chorzowie znaleziono psa, który był w stanie skrajnego wychudzenia. Zwierzę było przywiązane do ogrodzenia, bez jedzenia, bez wody, pozostawione samo sobie. Choć pomoc przyszła – powiadomiono służby i przekazano psa do schroniska – nie udało się go uratować. Kilka dni później zwierzę zmarło, wycieńczone głodem i zaniedbaniem.

Policjanci ustalili, że pies należał do 39-letniej mieszkanki Świętochłowic. Kobieta usłyszała zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Tłumaczyła, że nie miała środków na opiekę nad psem i nie mogła zabrać go ze sobą po przeprowadzce. Zamiast poszukać pomocy, zostawiła zwierzę z nadzieją, że ktoś się nim zajmie. Biegli nie mieli wątpliwości – pies przez długi czas był głodzony i odwodniony, a jego cierpienie trwało tygodniami. Za taki czyn grozi kara do pięciu lat więzienia. Znamienne jest to, że kobieta miała tę suczkę od szczeniaka.

Nie powiadomiła nikogo – ani schroniska, ani organizacji zajmujących się pomocą zwierzętom, ani nawet sąsiadów. Po prostu zostawiła swojego psa i odeszła. Tymczasem wystarczyło tak niewiele – oddać go do schroniska, poprosić o wsparcie wolontariuszy lub służb miejskich. Zwierzę mogło żyć.

fot / wideo. Policja Świętochłowice