Szpital w Świętochłowicach na sprzedaż za 40 milionów. Czy znajdzie się kupiec?

Przyszłość świętochłowickiej ochrony zdrowia stanęła pod znakiem zapytania. Dziś w oficjalnie nagranym komunikacie prezydent miasta Daniel Beger oraz prezes szpitala Anita Przytocka poinformowali o rozpoczęciu procedury sprzedaży placówki. Decyzja ta jest wynikiem wieloletnich problemów finansowych i kadrowych, z którymi miasto mimo podejmowanych prób, nie jest w stanie poradzić sobie samodzielnie. Scenariusz, w którym gmina bezpośrednio ratuje szpital, wydaje się definitywnie zamknięty; teraz ratunkiem ma być nowy inwestor i zmiana struktury właścicielskiej.
Prezydent Daniel Beger w swoim wystąpieniu nie krył, że kondycja systemu ochrony zdrowia w całej Polsce jest dramatyczna, a świętochłowicka placówka znajduje się w procesie restrukturyzacji sądowej. Mimo licznych spotkań w Ministerstwie Zdrowia, rozmów z NFZ oraz udziału w branżowych kongresach, władze miasta doszły do wniosku, że jedyną realną drogą wyjścia z zapaści finansowej jest sprzedaż szpitala. Beger podkreśla, że zmiana właściciela to ścieżka, którą z sukcesem przeszło już kilka innych placówek w kraju, sugerując, że prywatny lub zewnętrzny kapitał jest obecnie jedyną szansą na przetrwanie jednostki.
Szczegóły techniczne procesu sprzedaży przedstawiła prezes Anita Przytocka. Zaznaczyła ona, że na taki krok zgodę wyraził już Sąd oraz powołana Rada Wierzycieli. Całe postępowanie ma mieć charakter transparentny i będzie ściśle nadzorowane przez wymiar sprawiedliwości. Już niedługo w prasie pojawi się oficjalne ogłoszenie o przetargu. Warunki wejścia do gry o świętochłowicki szpital są jednak wysokie: cena minimalna została ustalona na 40 milionów złotych, a podmioty zainteresowane kupnem będą musiały wpłacić wadium w wysokości 4 milionów złotych. Otwarcie ofert zaplanowano na 19 marca.
Kluczowym pytaniem, które zadają sobie mieszkańcy, jest to, czy szpital po sprzedaży nie zmieni profilu działalności lub nie zostanie zlikwidowany. Prezydent Beger zapewnia, że nowy właściciel będzie prawnie zobligowany do kontynuacji działalności leczniczej całego szpitala oraz zagwarantowania stabilności zatrudnienia obecnemu personelowi. „Jeśli cokolwiek się zmieni, to na lepsze” – przekonuje prezydent, choć jednocześnie z lekkim uśmiechem dodaje, że wszystko zależy teraz od tego, czy i jacy oferenci zgłoszą się do przetargu.
Mimo optymizmu płynącego z oficjalnych komunikatów, sytuacja jest napięta. Kwota 40 milionów złotych oraz konieczność przejęcia odpowiedzialności za zadłużoną i wymagającą naprawy placówkę to wyzwanie, przed którym stanie potencjalny inwestor. Czy na rynku znajdzie się podmiot gotowy wyłożyć ogromne środki na ratowanie świętochłowickiej medycyny? Odpowiedź poznamy w połowie marca, jednak już dziś wiadomo, że dotychczasowa formuła funkcjonowania szpitala pod skrzydłami miasta wyczerpała swoje możliwości.
fot. ZOZ Świętochłowice










