Watchdog “ukręcił bat” na radnych zatrudnionych w spółkach lub instytucjach miejskich. Jak jest w Świętochłowicach?

Na zdjęciu Rada Miejska Świętochłowic kadencji 2024-2029. Fot. UM Świętochłowice
Sieć obywatelska Watchdog uruchomiła serwis kazdymusigdziespracowac.pl, mający na celu nagłośnienie problemu łączenia mandatu radnego z zatrudnieniem w spółkach i instytucjach zależnych od gminy. Chociaż prawo dopuszcza takie połączenie ról, praktyka ta rodzi poważny konflikt interesów i zagraża niezależności lokalnych przedstawicieli mieszkańców. Jak podkreślają autorzy inicjatywy, zatrudnienie radnego w jednostce kontrolowanej przez władze samorządowe może prowadzić do bezpośredniej presji podczas głosowań. Radny, którego byt materialny zależy od decyzji wójta, burmistrza czy prezydenta, staje przed dylematem między interesem mieszkańców a bezpieczeństwem własnej rodziny. W konsekwencji mandat radnego przestaje być wolny, a kontrola nad lokalną władzą ulega osłabieniu.
Watchdog zwraca uwagę również na mechanizmy autocenzury i zamykania lokalnej sceny politycznej. Radni zatrudnieni w jednostkach zależnych często unikają składania niewygodnych interpelacji czy pytań o nieprawidłowości, a dostęp do publicznych zasobów staje się nagrodą za lojalność polityczną. To z kolei ogranicza udział niezależnych osób w życiu samorządu i podważa zaufanie obywateli do państwa. Nowy serwis ma charakter informacyjny i edukacyjny – nie ocenia personalnie radnych, lecz prezentuje skalę zjawiska. Zgłoszenia o zatrudnieniu radnych są weryfikowane poprzez wnioski o udostępnienie informacji publicznej, a zweryfikowane dane prezentowane na mapie Polski. Interesują zarówno umowy o pracę, jak i kontrakty cywilnoprawne czy powołania na określone funkcje w spółkach komunalnych i jednostkach gminnych, takich jak szkoły, ośrodki kultury czy instytucje sportowe.
Celem inicjatywy jest przywrócenie przejrzystości w lokalnym samorządzie i stworzenie przestrzeni do publicznej dyskusji o standardach życia publicznego. Jak podkreślają autorzy serwisu, tylko radny wolny od zawodowej presji może skutecznie pełnić funkcję rzecznika interesów społeczności lokalnej. Każdy mieszkaniec, który wie o radnym łączącym mandat z zatrudnieniem w jednostce zależnej od gminy, może zgłosić ten przypadek w serwisie. Zbieranie takich informacji pozwoli przeciąć sieć zależności, która paraliżuje lokalną demokrację, i stać się impulsem do realnych zmian w standardach samorządowych.
Jak to wygląda w Świętochłowicach?
Jak udało nam się ustalić, z grupy 21 radnych, zatrudnienie w spółkach miejskich znalazło dwoje radnych, którzy zdobyli mandat z komitetów prezydenta Daniela Begera. To Alina Bodynek, która zyskując mandat radnej musiała zrezygnować z pracy w Urzędzie Miejskim oraz radny Łukasz Dusza. Oboje zostali zatrudnieni w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Lokalowej (MPGL). Podobna sytuacja miała miejsce również w poprzedniej kadencji, gdzie ówczesny radny Jacek Kamiński pracował na stanowisku dyrektora finansowego w MPUK. Kamiński finalnie zrezygnował z mandatu radnego, ale tylko dlatego, że został członkiem zarządu tej spółki, a zarazem Prezesem MPGK. W jego miejsce wszedł wówczas Gerard Glombik, również prezes MPGK, który zyskał uprawnienia emerytalne i dzięki temu panowie mogli się zamienić rolami.
Warto przypomnieć, że stanowiska w spółkach lub instytucjach podległych miastu lub z miastem współpracujących, piastują lub piastowały również inne osoby z tego samego obozu politycznego, które u boku prezydenta Begera startowały w wyborach do Rady Miejskiej 2024 roku. Taką jest była już dyrektor OPS Świętochłowice Monika Szpoczek, jeden z kierowników w tej samej instytucji – Michał Szeliga, czy Michał Mołdrzyk, który został wiceprezesem chorzowsko-świętochłowickich wodociągów. Dodajmy, że Mołdrzyk jest od niedawna również prezesem założonego przez Daniela Begera stowarzyszenia Przyjazne Świętochłowice, zaś były prezes tej organizacji Jacek Kamiński, poza prezesurą w MPGK został również prezesem Naprzodu Lipiny. Innym przykładem prezesury z prezydenckiego rozdania w Świętochłowicach jest Rafał Łataś. Ten legendarny już, były radny Świętochłowic aktualnie jest prezesem spółki mieszkaniowej SIM Śląsk, w której miasto Świętochłowice ma swoje udziały. Z kolei Prezesem klubu piłkarskiego MKS Śląsk Demarko Świętochłowice jest radny Damian Malujda. Sporo tych prezesów, ale trzeba jasno podkreślić, że o ile u niektórych może to budzić duży niesmak pod kątem politycznego rozdziału stanowisk, to wszystko zgodne jest z literą prawa.










