Czerwona kartka dla prezydenta za wykonanie budżetu. RIO wystawiło negatywną opinię za rok 2025

fot. UM Świętochłowice
Sytuacja finansowa Świętochłowic ponownie wraca do obiegu w przestrzeni publicznej. Okazuje się, że miasto nadal boryka się ze sporymi kłopotami, po tym jak Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach podjęła decyzję o negatywnym zaopiniowaniu sprawozdania z wykonania budżetu za ubiegły rok. To duży cios w wizerunek lokalnej władzy który może wywołać lawinę pytań o realny stan miejskiej kasy. Choć Biuro Prezydenta Miasta próbuje łagodzić wydźwięk tej decyzji, fakty płynące z dokumentów nadzorczych są nieubłagane i mogą nawet zwiastować polityczne problemy w samorządzie.
Ucieczka do przodu czy ratowanie tonącego statku
Biuro Prezydenta Miasta Świętochłowice opublikowało oficjalne stanowisko w którym przyznaje że RIO zakwestionowała sposób pokrycia deficytu budżetowego. Miasto zdecydowało się na ryzykowny krok i wykorzystało udziały z podatku PIT otrzymane w grudniu 2025 roku ale przeznaczone na styczeń kolejnego roku, aby uregulować zaległe płatności za inwestycje warte dziewięćdziesiąt milionów złotych. Biuro prezydenta tłumaczy, że nadrzędnym celem była wypłata wynagrodzeń w oświacie i utrzymanie statusu rzetelnego płatnika kosztem sztywnych reguł budżetowych. To dość “dramatyczne” wyznanie pokazuje że magistrat zdecydował się na rozwiązanie, które RIO uznała za niedopuszczalne w świetle obowiązujących zasad finansów publicznych.
Gorzkie liczby ukryte w oficjalnych tabelach
Analiza sprawozdania z wykonania budżetu ujawnia gdzie leży źródło problemów które doprowadziły do negatywnej opinii Izby. Jednym z kluczowych elementów okazać się mogła sprzedaż majątku gminy, która z planowanych ponad dwudziestu jeden milionów złotych została zrealizowana w zaledwie trzydziestu siedmiu procentach. Ta ogromna wyrwa w dochodach wynosząca ponad trzynaście milionów złotych zmusiła miasto do szukania ratunku w środkach które powinny zostać wydane dopiero w nowym roku. Pierwotnie zakładano, że deficyt wyniesie ok. 12,5 mln zł. Była to kwota, którą miasto planowało pokryć głównie zaciąganymi kredytami oraz wolnymi środkami. Po zakończeniu roku i podliczeniu wszystkich wydatków oraz dochodów, deficyt za 2025 rok wyniósł znacznie więcej, bo prawie 25 milionów.
Jakie mogą być konsekwencje?
Decyzja Regionalnej Izby Obrachunkowej to poważny sygnał ostrzegawczy dla Rady Miejskiej która wkrótce (prawdopodobnie w czerwcu) będzie oceniać pracę włodarza. Negatywna opinia RIO znacząco osłabia pozycję prezydenta przed czerwcowym głosowaniem nad absolutorium, a politycznie może także wpłynąć na ocenę przy wotum zaufania. Ta opinia może również zwiększyć presję na wdrożenie działań naprawczych, a w skrajnym scenariuszu nawet programu postępowania naprawczego. Brak poparcia rady w tych kluczowych głosowaniach to nie tylko prestiżowa porażka, ale może nawet otworzyć radnym drogę do rozpoczęcia procedury referendalnej w sprawie odwołania prezydenta.










