Prezydent pisze, że chce chronić przyrodę. Nie pamięta, co już sprzedał, a co jeszcze planuje?

Na zdjęciu teren przy Ajsce, który decyzją prezydenta został przeznaczony do sprzedaży.
Z okazji Europejskiego Dnia Obszarów Natura 2000 prezydent Świętochłowic Daniel Beger opublikował w mediach społecznościowych wpis poświęcony ochronie terenów zielonych i znaczeniu przyrody w przestrzeni miejskiej. W swoim poście podkreślił, że nawet przemysłowe miasto może skutecznie dbać o bioróżnorodność, rozwijać zielone przestrzenie i prowadzić zrównoważoną politykę rozwoju. Prezydent wymienił m.in. Lasek Chropaczowski, Dolinę Lipinki, stawy oraz miejskie parki jako miejsca szczególnie cenne dla mieszkańców i lokalnej przyrody. Zaznaczył również, że nowoczesne miasto powinno łączyć rozwój infrastruktury z troską o naturę oraz wspólną przestrzeń.
“..jako Prezydent, ale przede wszystkim jako człowiek ceniący kontakt z naturą, zawsze będę podkreślał, jak ważna jest ochrona miejsc, które pozwalają nam odpocząć, złapać oddech i budować lepszą jakość życia dla kolejnych pokoleń. ” napisał na Facebooku.
I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie jeden fakt. Cały ten wpis prezydenta to niestety pokaz hipokryzji. Niektórzy powiedzą, że dość bezczelny. Wielu Świętochłowiczan pamięta protesty, jakie w 2018 roku Daniel Beger organizował z mieszkańcami miasta przeciwko wycinaniu drzew na Hugobergu. Pamiętamy również deklaracje z programu wyborczego w sekcji “Miasto przyjazne dla Środowiska”, które finalnie okazały się zwykłym wyborczym lepem. Mieszkańcy na szczęście dziś dobrze wiedzą, że prezydenckie deklaracje publikowane w social mediach nie zawsze idą w parze z rzeczywistymi podejmowanymi decyzjami. W tym przypadku to dwa różne kierunki.
Trudno mówić o konsekwentnej ochronie terenów zielonych, skoro to właśnie obecne władze miasta próbują sprzedać ogromny zielony teren w bezpośrednim sąsiedztwie Ajski pod zabudowę mieszkaniową. Mieszkańcy przypominają również wcześniejsze decyzje dotyczące kontynuacji sprzedaży terenów zielonych na Hugobergu. Kontrowersje i to duże wzbudzała zgoda na budowę apartamentowca na zielonym terenie przy stawie Wąwóz. Ostatnio szeroko komentowana była również sprzedaż gruntu na osiedlu Brzezina, uznawanym za jedno z najbardziej zielonych miejsc w mieście, gdzie już wkrótce rozpocząć ma się kolejna deweloperska budowa. Pytanie retoryczne: Po co prezydent pisze takie posty, skoro wszyscy dobrze wiedzą, jak jest?










