loader image

REKLAMA

Losowy obrazek

MDK – teleturniej specjalny: „Wyburzenie czy likwidacja?”. Kto wygrał?

0
994

Wczorajsza sesja Rady Miejskiej przejdzie chyba do historii jako jeden z bardziej osobliwych odcinków lokalnego teleturnieju politycznego. Emocje były, zwroty akcji były, wzajemne oskarżenia były, a nawet symboliczny finał z uściskiem dłoni i facebookową galerią zdjęć. Brakowało już tylko prowadzącego z mikrofonem i charakterystycznego: „A teraz sprawdźmy, kto mówił prawdę!”

Runda pierwsza – Strażak podpalacz w zaawansowanym studium

Już podczas swojego sprawozdania prezydent Daniel Beger ponownie zaatakował wszystkich, którzy jego zdaniem rozkręcają aferę wokół MDK. Najmocniej oberwało się radnemu Łukaszowi Respondkowi, który według prezydenta cierpi na „zaawansowane stadium strażaka podpalacza”. Oberwało się mediom i profilom społecznościowym, które zdaniem prezydenta na temacie MDK robią sobie zasięgi (!). Te zasięgi zresztą pojawiają się w narracji prezydenta dość często, być może dlatego, że od czasu afery z OPS jego własne wyniki na prezydenckim profilu poleciały na łeb, na szyję, co bardzo dobrze widać już od dłuższego czasu, i to chyba boli.

Runda druga – wyburzenie to nie likwidacja

Najciekawszym punktem dyskusji okazała się próba oddzielenia pojęcia „likwidacji MDK” od „wyburzenia budynku MDK”. Prezydent przekonywał, że mieszkańcy zostali wprowadzeni w błąd, bo przecież nikt z urzędu nie mówił o likwidacji jednostki. Problem w tym, że jeśli w przestrzeni publicznej pojawia się narracja o możliwym wyburzeniu budynku, to logicznym i naturalnym jest, że padną pytania o to co się stanie z jednostką? No i czego na tej sesji się dowiedzieliśmy? Ano tego, że to wyburzenie jest rzeczywiście realne, że podobnie jak kapitalny remont jest brane pod uwagę. Co więcej – padły konkretne sugestie dotyczące przenoszenia zajęć do „Groty” na czas przyszłych prac, czy to remontowych, czy to budowlanych. Czyli podsumowując ten odcinek: MDK jako instytucja ma istnieć dalej, ale sam budynek może zostać wyremontowany, ale może również zostać wyburzony. Nie było czego dementować!

Runda trzecia – przegadywanki i upomnienia

Wywołany do dyskusji radny Łukasz Respondek przypomniał prezydentowi, że Rada Miejska jest jego pracodawcą i zarzucił mu brak szacunku w sposobie wypowiedzi. Wspomniał też o spotkaniu z rodzicami dzieci uczęszczających do MDK, którzy jak mówił, byli oburzeni tym, co zaczęło pojawiać się wokół sprawy placówki. Ponadto zapytał wiceprezydenta Pośpiecha o spotkanie, które miało się odbyć w Centrum Kultury Śląskiej, dotyczące adaptacji pomieszczeń w CKŚ pod ewentualne przeniesienie zajęć MDK. Na to pytanie jednak odpowiedzi się nie doczekał.
Kilka minut później prezydent ponownie wyszedł na mównicę i przypomniał wszystkim, że wybrali go mieszkańcy, a nie radni i to mieszkańcy są jego pracodawcą. Zapomniał jednak o najważniejszej sprawie, że jako prezydent odpowiada politycznie przed radą i mieszkańcami, a rada pełni wobec niego funkcję kontrolną. I o taką relację chyba radnemu Respondkowi chodziło.

W dyskusji głos zabierali radni: m.in. Alina Bodynek przypomniała swoje słowa o grzybach rosnących w pomieszczeniach MDK, Zbigniew Nowak porównał sytuację MDK do ZOL-u, który również został częściowo wyburzony i dziś powstaje tam nowy budynek (który prawdopodobnie zostanie sprzedany z całym świętochłowickim ZOZ-em – przyp. red.), a Damian Malujda nawiązał do znajdującego się pod MDK „bunkra”, który jego zdaniem nie nadaje się już do współczesnych standardów. Finalnie Łukasz Respondek zauważył jeszcze, że połowa budynków komunalnych w Świętochłowicach jest w gorszym stanie niż MDK, natomiast radna Wichura dostrzegła potencjał w przeniesieniu zajęć z MDK do Groty w Lipinach, jako szansę do aktywizacji dzieci i młodzieży z tej dzielnicy, za co gorąco podziękował jej z mównicy prezydent dodając przy tym, że “szlag go trafił”, gdy usłyszał z ust jednego z mieszkańców twierdzenie, że nie będzie woził swojego dziecka do Lipin. Argumentował, że Lipiny są dziś dla dzieci bardzo bezpieczną dzielnicą, m.in. przez funkcjonujący tam monitoring, a także przystanek tramwajowy przy “Grocie”.

Z bardzo mocnym apelem do prezydenta zwróciła się radna Grażyna Sosna w odniesieniu do sposobu, w jakim wyraża i wysławia się do niektórych radnych. Publicznie oświadczyła, że czuje się w tej sytuacji niekomfortowo, a taki styl prowadzenia dyskusji nie powinien mieć miejsca na sali sesyjnej.

Gamechangerem w tej polemice mogła jeszcze zostać próba jej przekierowania na kolejną plagę szczurów, tym razem w Piaśnikach, którą wywołał radny Arkadiusz Chorób, ale nikt tego tematu nie podjął.

Runda finałowa – od rzucenia rękawicy do uścisków dłoni

Po dyskusji prezydent Beger zaapelował do radnych, aby zanim opublikują coś o MDK, najpierw kontaktowali się z nim bezpośrednio (np. telefonicznie) i uzyskali z tego źródła informacje. Potem padły słowa o “rzuceniu rękawicy” z zapytaniem, który z radnych ją symbolicznie podniesie. Finalnie prezydent podszedł do grupy opozycyjnych radnych i zaproponował symboliczny uścisk dłoni, jako znak uczciwej komunikacji. Radni stając wobec presji chwili i publicznego charakteru sytuacji, ten gest wykonali, jednak jego znaczenie zostało bardzo szybko przedefiniowane. Kilka godzin później na profilu prezydenta pojawił się wpis, w którym ten uścisk dłoni nie jest już tylko symbolem dialogu, lecz także widocznym narzędziem narracyjnym, właściwie dowodem na „zobowiązanie” radnych do określonej linii komunikacji. Trudno też nie odnieść wrażenia, że w tej finałowej scenie reżyserem nie byli radni, ale prezydent i trzaskający radnym zdjęcia “fotograf”, który dokładnie wiedział kiedy, komu i jakie zdjęcie zrobić, aby pasowało do narracji. I uczciwie trzeba przyznać, że ten zabieg PR-owy im się udał, radni zostali tu rozegrani, a prezydent zyskał pozorną komunikacyjną przewagę.

Kończąc podsumujmy, że mimo iż przebieg tej całej sprawy był i jest nadal bardzo emocjonalny, to pokazuje po raz kolejny, że w sprawach dotyczących jakości życia w mieście, szczególnie jeśli chodzi o dzieci i młodzież – warto na politykach wywierać presję. Wiedzieli to mieszkańcy, wiedzieli to rodzice dzieci korzystających z zajęć w MDK. I to oni, a nie politycy – ten teleturniej wygrali.

Ktoś nie oglądał sesji? Nic straconego:

https://swietochlowice.sesja.pl/portal/videos/81303803-5ab6-48fe-bdd4-56449fcfe739