loader image

REKLAMA

Losowy obrazek

Świętochłowice zbierają stare ubrania na potęgę. Nowe kontenery z Jorgusiem już czekają

0
224

Świętochłowice najwyraźniej wypowiadają wojnę przepełnionym szafom i słynnemu „to się jeszcze kiedyś przyda”. Na terenie miasta pojawiły się kolejne kontenery na tekstylia, a wszystko wskazuje na to, że miejska operacja porządkowania garderób nabiera naprawdę solidnego rozpędu.

4 maja dostawiono nowe pojemniki w różnych częściach miasta. Dodatkowe kontenery pojawiły się m.in. przy ul. Katowickiej, Polnej, Wyzwolenia, Granitowej, Sportowej, Wiechaczka, Krasickiego czy na Placu Słowiańskim. Nowe lokalizacje zyskały także okolice ul. Korfantego 42 oraz Sienkiewicza 3, a jeden z pojemników zaliczył symboliczną migrację z Korfantego na Wiosenną.

Widać, że służby miejskie mocno stawiają na tekstylia. I nie chodzi wyłącznie o wielkie porządki w szafach mieszkańców, ale też o dostosowanie się do zasad segregacji, według których ubrania i materiały nie powinny już trafiać do zwykłych odpadów zmieszanych.

Co można wrzucać? Lista jest zaskakująco szeroka. Oprócz kurtek, bluz, spodni czy koszulek, do kontenerów mogą trafić także buty, pościel, ręczniki, a nawet skarpety — również te samotne, które od miesięcy czekają na cudowne odnalezienie swojej pary. Można oddawać również czystą bieliznę osobistą, a nawet wyprane pieluchy, więc domowe porządki mogą wejść na naprawdę głęboki poziom.

Całość ma też wyraźny branding. Każdy z kontenerów opatrzony jest wizerunkiem Jorgusia – maskotki MPGK/MPGL, autorskiej marki prezesa obu spółek Jacka Kamińskiego. Dzięki temu pojemników nie sposób pomylić z niczym innym – z daleka wiadomo, że tu nie wrzucamy szkła ani papieru, tylko tekstylne historie z naszej przeszłości.

Mieszkańcu, to dobry moment, by zajrzeć do szafy. Może nadal leży tam koszulka z imprezy sprzed 15 lat, spodnie kupione motywacyjnie albo sweter, który pamięta jeszcze poprzednią dekadę. Teraz można dać im drugie życie albo przynajmniej pożegnać się z nimi w kontrolowanych warunkach.

Pozostaje tylko jedna zagadka. Kontenerów przybywa, miasto zachęca do wielkiego tekstylnego poruszenia, ale nadal nie do końca wiadomo, na co dokładnie prowadzona jest ta zbiórka i jaki jest dalszy los wszystkich oddawanych rzeczy. Jedno jest pewne — Świętochłowice właśnie prowadzą najbardziej intrygującą akcję odzieżową sezonu.